sobota, 18 maja 2013

"Wilk" Katarzyna Berenika Miszczuk- recenzja


„Wilk” – odkąd poznałam styl Pani Katarzyny Miszczuk w diablicy, stałam się jej wierną fanką. Jej pierwsza książka chodziła za mną od jakiegoś czasu, aż udało mi  się dorwać w swoje łapki. Jest to drugie wydanie tego utworu, zmienione. Czym się różni, nie potrafię powiedzieć, ponieważ nie czytałam pierwszej wersji. Autorka na wstępie wyjaśniła, co zmieniła i wywnioskowałam, że to drobna kosmetyka. Najbardziej w oczy rzuca się przepiękna okładka a całe przedsięwzięcie uważam za słuszne, fani potrzebujący książki przepełnionej humorem maja okazję ją dorwać, ponieważ „Wilk” w końcu wraca do Nas!!!

Margo Cook to zwyczajna nastolatka, która przeprowadza się do sennego miasteczka Wolftown. Jest to dla niej ogromny szok. W końcu mieszkała w Nowym Jorku. Na ,miejscu zaprzyjaźnia się z Ivette, która jako pierwsza odniosła się do niej z sympatią. Szkolne życie staję się dla niej o wiele ciekawsze, kiedy poznaję Maksa Stone’a. Na początku mrukliwy i mało gadatliwy staję się obiektem sympatii Margo. To uczycie zmienia wszystko je życiu, szczególnie, kiedy staję się ono bardziej niebezpiecznie.

Bohaterowie są niebywale sympatyczni. Z miejsca ich pokochałam. Autorka w szczególności skupiła uwagę na Margo i Maksie oraz Ivette i Akim, jest to kolega Maksa. Margo to dziewczyna lekkomyślna i w gorącej wodzie kąpana, usprawiedliwia ją tylko odwaga i wierność przyjaźni. Możną ją polubić dzięki swojej wojowniczej postawie, szczególnie, że potrafi nieźle przywalić. Maks natomiast jest chłopakiem idealnym, lecz przewidywalnym, gdyż od samego początku wiedziałam, że to on jest tytułowym wilkiem. Ivette- różowa laska, wszystko co ma jest w tym kolorze, większość  to odstręcza, ale nie Margo.  Co do Akiego to powiem szczerze, to czysty wariat!!! W myślach widzę posępnego Eskimosa, który w chwilach uniesienia i dziwnych pomysłów chichota tym specyficznym śmiechem szaleńca, który może zrobić  coś nieobliczalnego. Jak dla mnie to najlepiej wykreowana postać w całej książce- i chcę jej więcej!!!

Język bardzo prosty i młodzieżowy, można dojrzeć wiele powtórzeń, jednak jakoś mi to nie przeszkadzało. Czyta się szybko dzięki prostocie oraz narracji pierwszoosobowej. Margo w zabawny sposób opowiada nam soje perypetie i wprowadza w porywającą akcję.

- Naprawdę przypadkiem się potknęłaś?- Uśmiechnął się pod nosem

- Naprawdę! – powiedziałam oburzona i dodałam złośliwie  - A ty ją przypadkiem złapałeś za stanik ?

- Ty byłaś za daleko- mruknął…..”

Oceniając całą książkę powiem, że na kolana nie powala i nowością nie zalatuje. Ja ją przeczytałam, bo zaufałam talentowi autorki i bardzo się z tego cieszę. Naprawdę ciężko znaleźć lekturę tak zabawną, ale nie głupią a Pani Kasia tworzy takie po mistrzowsku.   Pomyśleć, że taka książka wyszła z pod pióra piętnastolatki?  Od razu widać, że miała talent. Taka książka w takim wieku? Tylko podziwiać.

Polecam, ponieważ jest przepełniona prawdziwym i ujmującym humorem, który momentami powoduję wybuchy zdrowego i szczerego śmiechu. Dzięki temu wybaczam lekką banalność i z pewnością przeczytam drugą część. „Wilk” to książka, którą czyta się z wielką pasją i ciekawością, międzyczasie radując się nadzieją, którą niesie, bo ten utwór  rozjaśni nawet najciemniejszy dzień.

Oby więcej takich książek stawało na mojej drodze! No i Waszej !

4+/6
Bardzo dziękuję
 
 

8 komentarzy:

  1. cudowny blog, będę wpadać częściej :))

    maymiodek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  2. Zaintrygowałaś mnie :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka jest boska, treść wydaje się interesująca. Mam nadzieję, że wkrótce wpadnie w moje ręce.

    Zapraszam do siebie: in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dałabym 6... ;p Jak na razie ta książka wciągnęła mnie najbardziej ze wszystkich jakie czytałam ;) Poza tym zgadzam się z tobą w większości oceny i chyba przejrzę jeszcze twego bloga w poszukiwaniu czegoś ciekawego do poczytania. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję bardzo i zapraszam na konkurs z Fabryką słów.

      Usuń
  5. Ej, dla ciebie było oczywiste, kto jest tytułowym wilkiem, ale może dla nas nie? Zwłaszcza dla osób, które nie czytały jeszcze tej książki, to naprawdę duży i mocno zniechęcający do czytania spoiler. Dzięki, teraz raczej nie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń