poniedziałek, 8 sierpnia 2016

"Podniebny lot" R.K. Lilley- recenzja



Literatura erotyczna jest mi znana, lecz nie zaczytuję się w niej zbyt często. Główną tego przyczyną są podobieństwa, dlatego takie książki sobie dawkuje, by nie czuć znużenia, a odczuwać prawdziwą przyjemność z lektury. 

„Podniebny lot” R.K. Lilley to pierwsza część trylogii „W przestworzach” i opowiada historie Bianki. Dziewczyna, jest stewardesą i podczas jednego z lotów poznaje przystojnego i władczego Jamesa. Między tą dwójką wybucha namiętny romans, pełen wzlotów i upadków. 

Właściwie opis niczym szczególnym się nie wyróżnia, jednak praca głównej bohaterki przykuła moją uwagę. Pod tym względem się nie zawiodłam, gdyż część akcji rozgrywa się właśnie w przestworzach. Główna bohaterka jest piękną, wysoką dziewczyną, twardo stąpającą po ziemi. Podoba mi się, że nie jest to kolejna bohaterka, ślepo zapatrzona w obiekt swoich westchnień. Oczywiście potrafi być irytująca, gdy myśli jedno, a robi drugi. Jej sprzeczny tok myślenia jest czasami denerwujący, niemniej jednak polubiłam ją, głównie ze względu na jej chłodne podejście do niektórych spraw. Bianca miała trudne dzieciństwo, które odbija się na jej dorosłym życiu i autorka skupiła się główna na jej przeszłości. Co się tyczy Jamesa, to mam mieszane uczucia. Jest władczy, lecz głównie czaruję swoją opiekuńczością i troskliwością. Czytając skupiłam się na Biance i uważam, że jest bardziej wyrazistą postacią.

Seks jest nieodłącznym elementem erotyku i powinny byś to momenty namiętne i zaskakujące. W tej książce były to chwile bardzo przyjemne, lecz zabrakło mi oryginalności. Po raz kolejny mamy do czynienia ze światem BDSM. Pan i uległa to temat wielokrotnie już poruszany. Autorka niczym mnie nie zaskoczyła, jednak książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Pojawiło się też kilka podobieństw do innych erotyków. Co dziwne nie przeszkadzało mi to, bo czerpałem z tej historii więcej przyjemności, niż z innych, dotąd czytanych książek z tego gatunku. 

Akcja toczy się gładko i jest momentami przewidywalna, jednak charakter głównej bohaterki, urok Jamesa oraz sympatyczny i lojalny przyjaciel Bianki w pełni rekompensowali mi te minusy.

„Podniebny lot” to lektura niezaskakująca, lecz bardzo przyjemna. Idealna na leniwe popołudnie i spokojny wieczór. Bianca i James przyprawią Was o szybsze bicie serca, a nieprzyzwoite myśli długo będą krążyć po głowie.
4/6

Dziękuję!
Książka dostępna TU!
 

niedziela, 7 sierpnia 2016

Konkurs!!! Namiętne poniedziałki z Editio Red!



Witajcie, mam dla Was wspaniałą wiadomość! Od dziś, przez następne 8 tygodni, w każdy poniedziałek na fanpage'u bloga TU! będą pojawiać się konkursy, w których do wygrania będzie łącznie 25 książek!
Sponsor: 

"Kolorowanki erotyczne" Hanna Bakuła- recenzja



Hanna Bakuła jest znaną pisarką i malarką. To autorką wielu książek, rzeźb ceramicznych oraz akwareli o tematyce erotycznej.

„Kolorowanki erotyczne” zainteresowały mnie nie tylko na temat, ale i charakterystyczną kreskę artystki. Znajdziecie w niej 30 oryginalnych rysunków, dzięki którym zaznacie chwili wytchnienia i rozwiniecie zdolności manualne.

Świetna i niepowtarzalna zabawa. Każdy rysunek opatrzony jest w krótką notkę, wyjaśniająca sens pracy oraz cenne rady, które z jednej strony pomagają, ale stanowią również wyzwanie dla tych mniej kreatywnych rysowników. Prace są łatwe, lecz można je kolorować dowolną techniką. Idealna do wykorzystania kredek akwarelowych, techniką na mokro. 


Gotowa praca pięknie wygląda, lecz czerwone wstawki stanowiły dla mnie problem i często mi przeszkadzały. Jakość wydania bardzo mnie zaskoczyła i szczerze powiem, że nawet niepokolorowana robi wrażenie. Jest to kolorowanka, którą po ukończeniu można postawić na półce i prezentować gościom, gdyż jest odważna, urocza i piękna!  

4+/6
 Dziękuję!

czwartek, 4 sierpnia 2016

"Powietrze, którym oddycha" Brittainy C. Cherry- recenzja

„Powietrze, którym oddycha” Brittainy C.Cherry to historia dwójki ludzi, którzy doświadczyli ogromnej straty. Elizabeth ma małą córeczkę, która stanowi kotwice trzymającą ją przy życiu, lecz Tristan nie ma nic. Wycofał się ze społeczności i pragnie być postrzegany, jako potwór. Zderzenie tej dwójki jest emocjonalną podróż w głąb zranionego i ogarniętego smutkiem człowieka. Czy okażą się dla siebie ocalenie, czy też zagrożeniem, które popchnie ich ku zatraceniu?

Zarówno Tristan jak i Elizabeth są pogrążeni w żałobie. Oboje ogromnie cierpią, a ich zachowanie nie zawszę jest dobre, ale mimo, że popełniają błędy i ranią innych, nie mogę ich oceniać. Człowiek często mówi pod wpływem emocji i później tego żałuję, ta dwójka, w szczególności Tristan, nie radzą sobie za dobrze i choć wszystkiego nie można usprawiedliwiać, to i tak rozumiałam ich. Od pierwszych stron nawiązałam z nimi niemą wieź i bezwarunkowo ich zaakceptowałam. Córeczka Lizzie jest urocza w mgnieniu oka obdarzyłam ją sympatią.


Historia opowiedziana jest z dwóch punktów widzenia, lecz Elizabeth przypadł większy udział w tej kwestii. Tristan często wraca myślami do przeszłości i choć nieuchronny finał minionych wydarzeń jest znany, to były to momenty wzbudzające silne emocje. Tak naprawdę myśląc o tej książce nasuwają mi się właściwie tylko dwa słowo. Emocje, bo większość scen takowe wyzwala i skłania do przemyśleń, oraz piękna. Autorka umiejętnie oddała obraz sytuacji, jednak piszę tak cudownie o miłości, życiu, marzeniach a nawet śmierci, że nadal jestem zachwycona jej pięknem. Autorce udało się nie przesadzić z dramatyzmem i zawarła w książce momenty zabawne, wręcz śmieszne i troszkę uleczyła nimi zmaltretowane serce czytelnika. Główna zasługa dla oryginalnej i niepopranej przyjaciółki Elizabeth.



Akcja jest dynamiczna i pomimo iż fabuła jest prosta, a wiele sytuacji dotyczy ściśle żałoby i tęsknoty, to są to momenty nacechowane wrażliwością. Robią wrażenie i silnie oddziałują na czytelnika. Już dawno nie zatraciłam się w książce tak bardzo jak w tej. Nawet przewidywalność niektórych sytuacji mi nie przeszkadzała. Jednak był pewien moment, który wzbudził moje wątpliwości. Mogę wierzyć w zbiegi okoliczności, ale do pewnego stopnia i przez chwile byłam pewna, że Tristan zrobił „TO” świadomie, lecz szybko się okazało, że dziwnym trafem był to przypadek. Nieznacznie mnie to rozczarowało, ponieważ zabrakło mi w tym istotnym momencie dopracowania.


„Powietrze, którym oddycha” to piękne i bolesne doznanie, w którym totalnie się zgubiłam. Bohaterowie są świetnie wykreowani, a sama historia może przytrafić się każdemu, dlatego wydaję się jeszcze bardziej realna. Pomimo smutku, który naznaczył bohaterów, książka nie dołuję, a wręcz przeciwnie, bo napawa nadzieją. Zmusza do spojrzenia na własne życie, by docenić jego wyjątkowość i ulotność. 

Polecam 5+/6

Dziękuję!!!

wtorek, 2 sierpnia 2016

"Modne koty" JAMES Elizabeth [kolorowanka dla dorosłych]- recenzja



„Modne koty” to kolorowanka niezwykle przyjemna. Wzory są proste i nie posiadają zbyt wielu szczegółów, jednak pozostawiają szerokie pole dla kreatywności rysownika. Rysunki znajdują się na jednej stronie i takie rozwiązanie jest idealne, gdyż nie trzeba przejmować się, że kredki, bądź pisaki przebiją, jednocześnie niszcząc następny rysunek. 

„Modne koty” stały się dla mnie wyzwaniem i postanowiłam wypróbować kolorowanie kredkami akwarelowymi i na końcu pomieszać barwy mokrym pędzelkiem. Jeśli ktoś nie ma wprawy, czyli tak jak ja, polecam wybór kolorowanki nieskomplikowanej. Ta metoda bardzo mi się spodobała, ponieważ barwy nabierają intensywności, a gotowa praca prezentuję się obłędnie.

Tak jak sam tytuł mów, jest to zbiór kotów, w przeróżnych strojach i jeśli miałabym podsumować kolorowankę jednym słowem, to powiedziałabym, że jest urocza. Zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Łatwa, ale można z nią spędzić kilka miłych i pobudzających godzin. 

Polecam 4+/6


Dziękuję
 Kolorowanka dostępna TU!

"Mroczniejszy odcień magii" V.E. Schwab- recenzja



Magia niemal całkowicie wymarła i tylko nieliczni mogą poszczycić się mocą. Kell jest ambasadorem i jednym z najsilniejszych magów. Przemierza światy, by służyć Królowi Czerwonego Londynu. Chłopak ma jednak tajemnice, przemyca przedmioty, kiedy w jego ręce wpada coś, co nie powinno już istnieć, musi uciekać. Po drodze robi sobie coraz więcej wrogów. Magia jest nieprzewidywalna i niebezpieczna. Kell jest silny, ale z pewnością przyda mu się pomoc intrygującej złodziejki. 


Opis książki bardzo mi się spodobał, a fakt, iż powieść nie raz została nagrodzona dodatkowo wpłynął na moje oczekiwania. Zabierając się z lekturę miałam wysokie wymagania, być może zbyt wysokie, ponieważ nie do końca zostały one spełnione. Wczucie się w tę historię zajęło mi trochę czasu. Niemal sto stron ciągnęło się niemiłosiernie. Miałam wrażenie, że ktoś mnie wrzucił w środek serii i trudno było mi się odnaleźć. Moja początkowa dezorientacja szybko się rozwiała, bo autora postanowiła skrupulatnie przedstawić świat, w którym przyszło żyć bohaterom.


Zacznę od tego, że pomysł jest błyskotliwy i zasługuję na uznanie. Alternatywne światy, w których niezmiennym punktem jest Londyn. Biały, Czerwony, Szary oraz Czarny, który został całkowicie odcięty i nawet Kell go nie odwiedza. Każdy czymś się wyróżnia, lecz opowiadanie o tym sto stron, było nudne. Na szczęście przełom, który odmienił całkowicie bieg wydarzeń z pewnością podziałał na plus. Akcja nabrała tępa, dialogi pazura, a sama magia zaczęła dosłownie sączyć się z kart powieści.


Bohaterowie są zagadkowi, jednak skupiłam się na celu, który chcieli osiągnąć, niż na nich samych. Kell bardziej na mnie podziałał. Ma w sobie pewien rodzaj sentymentalizmu i lojalności, który zachwyca i sprawia, że łatwo go polubić. Ważna w całej historii jest również zuchwała złodziejka, pragnąca zobaczyć świat i przeżyć przygodę życia. Wątek z nią związany w pewnym momencie stał się przewidywalny, jednak nadal ciekawy.


Styl pisania oraz klimat książki przypomina mi serię „Szklany Tron”, więc fanom książek Pani Maas, „Mroczniejszy odcień magii” powinien się spodobać. Narrator trzecioosobowy doskonale się tu spisał. Ukazuję momenty tajemnicze i mroczne, co potęguje napięcie, z czego bardzo się ucieszyłam. Język jest na wysokim poziome, co zadowoli zarówno młodzież jak i wytrawnych koneserów fantastyki.


„Mroczniejszy odcień magii” to książka nieidealna, ale warta uwagi. Alternatywne światy stanowią tło, dla zjawiskowych i magicznych starć. Książka fascynująca i dobrze napisana, a świat wykreowany przez V.E. Schwab, to prawdziwe mistrzostwo!

Polecam 4+/6

Dziękuję!
Książka dostępna TU!