środa, 12 kwietnia 2017

PREMIERA: "Więzy krwi" Briggs Patricia + Konkurs

DŁUGO WYCZEKIWANE WZNOWIENIE SERII JUŻ W SPRZEDAŻY!


"Całkiem niedawno przekonałam się na własnej skórze, że jestem odporna na wampirzą magię. Nie żeby to miało jakoś pomóc. Wampir posiada wystarczającą siłę, by skręcić mi kark z takim samym wysiłkiem, z jakim ja przełamuję selera. Wśród ludzi odstępstwa od powszechnie przyjętych norm bywają kłopotliwe. Wśród wilkołaków są śmiertelnie niebezpieczne. O wiele łatwiej wpuścić zło, niż je później wyprosić. Po rozwiązaniu problemów stada wilkołaków Mercedes Thompson ma nadzieję na chwilę spokoju. Chciałaby tylko skończyć renowację samochodu, który stoi w jej warsztacie, zarobić na tym trochę gotówki i chociaż przez chwilę pożyć jak człowiek. Na swoje nieszczęście Mercedes po pierwsze nie jest człowiekiem, po drugie nie lubi mieć niespłaconych długów, a po trzecie bardzo dba o swoich przyjaciół. Zatem gdy towarzysz, któremu jest winna przysługę prosi w środku nocy o pomoc dziewczyna bez wahania staje przy jego boku. Być może przemyślała by to dwa razy, gdyby miała pojęcie z czym przyjdzie jej się zmierzyć. Ale ostatecznie jej przeciwnik też jeszcze nie wie, jak zawziętej, twardej i zdeterminowanej zmiennokształtnej nadepnął na kojocią łapę."

RECENZJA PIERWSZEGO TOMU TU!


PATRONAT 

Na fan page trwa rozdanie, w którym do wygrania 2x Więzy krwi! TU!

wtorek, 11 kwietnia 2017

Editio Red - Premiery !


"Aced. Uwikłani" K. Bromberg:

Driven, Fueled, Crashed, Raced. Rylee i Colton żyją długo i szczęśliwie... Stop. Życie to nie bajka. Zawsze przynosi jakieś niespodzianki.

Minęło sześć lat. Pora na zmianę w odwiecznym cyklu życia. Kruche szczęście może roztrzaskać się na zawsze. Przez jedno wydarzenie.

Odkryj najbardziej mroczne zakątki duszy Rylee i Coltona. Wkrocz w świat, w którym będziesz śmiać się i płakać razem z nimi, w którym doświadczysz rozpaczy i odrzucenia, ale też poznasz siłę prawdziwej miłości. Takiej, która potrafi przetrwać wszystkie klęski i niepowodzenia. I wyjść z nich zwycięsko.

Wiem jedno: nie mogę go opuścić.
Wiem jedno: nie mogę jej stracić.
Ale jak odzyskać kontrolę nad własnym życiem?
Premiera: 11.04.2017! 

"Zranieni" H.M. Ward:

Sidney i Peter. Piękna dziewczyna i wyjątkowy mężczyzna. Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten piękny facet, bosko zbudowany i silny, a przy tym inteligentny i wrażliwy, jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką, a także — co gorsza — studentką.
Byłoby łatwiej, gdyby Sidney nie ścigały demony przeszłości, a także, gdyby Peter nie nosił w sobie bolesnych wspomnień o śmierci i rozstaniu. Oboje czują, że nie są sobie obojętni — łączy ich więź silniejsza od bólu i strachu. Miłość, którą przyjmują z niedowierzaniem, będzie jednak wymagać odwagi, woli i mocy. Najpierw trzeba stawić czoła przeszłości, aby móc rozpocząć budowę wspólnego szczęścia.

Skrzywdzone anioły to pierwszy tom historii Sidney i Petera, która zachwyciła setki tysięcy czytelników. To zaledwie początek opowieści o dwojgu młodych ludziach, o narastającym pożądaniu, radości żywiołowego tańca, cieple młodzieńczej przyjaźni, ale i strachu przed cieniami, które wciąż powracają. Ta wciągająca powieść sprawi, że każdą kolejną kartkę będziesz odwracać z niepokojem i niecierpliwością...
Zgadza się. Życie to nie bajka. W życiu nie ma opcji „cofnij”.
Premiera: 11.04.2017!

"Przyrodni brat" Penelope Ward:

BESTSELLER “„NEW YORK TIMESA” I POCZĄTEK FENOMENU...

Dziewczyna nie powinna pragnąć tego, kto ją dręczy.

Greta była cichą nastolatką, a jej życie miało swój spokojny rytm — szkoła, nauka, dorywcza praca i dom... Kiedy pewnego dnia w domu pojawił się jej przyrodni brat Elec, nie była na to przygotowana. Nienawidziła tego, jak wyżywał się na niej, dając upust swojej niechęci wobec nowej rodziny. Nienawidziła tego, że sprowadzał do swojego pokoju różne dziewczyny z ich szkoły. Nienawidziła tego, że coraz bardziej ją fascynował. Zbuntowany, irytujący i odpychający, coraz bardziej pociągał Gretę. Jego aroganckie zachowanie, muskularne ciało, pięknie wyrzeźbiona twarz sprawiły, że jej ciało wbrew umysłowi reagowało tak, jak jeszcze nigdy przedtem. Łączące ich uczucia zaczęły się zmieniać, aż pewnej nocy przekroczyli granicę, spoza której nie było już odwrotu...
Następnego dnia Elec wrócił do Kalifornii, zniknął z jej życia równie nagle, jak się w nim pojawił. Minęły lata, od kiedy widziała go po raz ostatni. Gdyby nie rodzinna tragedia, która pewnego dnia zaskoczyła wszystkich, pewnie już nigdy nie stanęliby ze sobą twarzą w twarz. Oszołomiona Greta stwierdza, że nastolatek, dla którego straciła głowę, wyrósł na mężczyznę, który dziś potrafi doprowadzić ją do szaleństwa.
Ze śmierci zrodziło się życie. Z nienawiści zrodziła się miłość.
Premiera: 24.05.2017!

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

"Wiedźma Opiekunka" Olga Gromyko- recenzja

Przed Wolhą Redną końcowe egzaminy w Wyższej Szkole Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa, a później już tylko cieplutka posadka Naczelnej Wiedźmy w Dogewie. Plan prosty, lecz realizacji już nie tak bardzo. Kiedy absolwentka z dyplomem opuszcza mury szkolne, na początek odwiedza króla Nauma, co niewątpliwie odmienia losy wiedźmy. Plan zaczyna się walić, Len zaginął, koń gustuje w muchomorach, a towarzysze podróży prowadzą, co najmniej burzliwe relacje. Czy i tym razem W. Redna pokona przeciwności losu, a może stanie naprzeciw problemom i mocno skopie im cztery litery?

Kolejna odsłona Kronik Belorskich okazała się niezwykle udana, a może nawet lepsza od pierwszej części, bo moje serduszko przyspieszało wraz z rozwojem akcji i do ostatniej strony żyłam w świeci pełnym magii i zdarzeń, które bardzo często nie mają racjonalnego wyjaśnienia.

Seria o W. Rednej jest idealną pozycją dla fanów fantastyki i to takiej tradycyjnej, w której królują wampiry, magia i wszelkiego rodzaju pomroka. Tak wykreowany świat kusi mnie od wielu lat i już miałam okazję w nim gościć, i to za sprawą Aleksandry Rudej. Wiec, kiedy na horyzoncie pojawiła się kolejna książka w podobnych klimatach, jak wygłodniały wilk rzuciłam się na nią. Od pierwszej strony styl autorki przypadł mi do gustu. Olga Gromyko pisze z lekkością. Sarkazm jest nieodzownym elementem jej książek, a wybuchowe charaktery bohaterów czynią dialogi ostre. Co prawda autorka lubi opisy, które czasami niezbyt wiele wprowadzają do powieści, jednak narracja w wykonaniu Wolhy i jej kwieciste, a do tego obrazowe porównania, umilają chwilowe zawieszenia akcji.


Wątek zaginięcia Lena jest wiodący i to na tej sprawie skupiają się głównie bohaterowie. Nie znaczy to, że pędzą oni na złamanie karku, by ocalić władcę. Droga wiedźmy i jej towarzyszy jest usiana przygodami i przedziwnymi znajomościami, które w przyszłości mogą mieć znaczenie. Końcówka powieści jest bardzo intensywna, a zagrożenie wiszące nad całą Belorią mnie zaskoczyło, i to na plus. Akcja jest wartka, a humor na wysokim poziomie. To niewątpliwie największa zaleta tej książki i co najważniejsze, nie jest to typowo kobieca lektura. „Wiedźma opiekunka” to powieść dla każdego! Nie jest przesiąknięta przekleństwami, seksem, a mimo to dwuznacznych sugestii nie brak, wszystko jest utrzymane w dobrym guście! Liczę, że wątek miłosny nabierze tępa w kolejnych tomach!

Wolha to postać, z którą łatwo nawiązać więź, bo albo chcę się być nią samą, albo jednym z jej towarzyszy! Najważniejsze, by doświadczać uciech wędrówki razem z W.Redną. Autorka po raz kolejny wprowadziła do akcji nowych bohaterów i zrobiła to z taką naturalnością, że czytelnik z łatwością polubi nieokrzesaną Orsanę i uroczego, aczkolwiek tajemniczego wampira.


„Wiedźma opiekunka” to książka wyjątkowa! Wszystko w niej jest dobre! Humor, bohaterowie, język oraz akcja, która jest kompletnie nieprzewidywalna. Całości dopełnia świat, po którym beztrosko hasa pomroka.  Lekka, zabawna i odprężająca lektura. Polecam! 5/6 




Dziękuję! 
Książkę można kupić TU! 

piątek, 7 kwietnia 2017

"Mapa kości" Francesca Haig - recenzja

Po dramatycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce na Wyspie, ruch oporu niemal doszczętnie został zgładzony. Nieliczne Omegi, którym udało się przetrwać, żyją w ciągłym strachu i ukryciu. Tylko Cass, Kobziarz i Zoe starają się ocalić swoich pobratymców. Wizja dożywotniej egzystencji w zbiornikach jest przerażająca, a Cass i jej towarzysze zrobią wszystko, by ocalić Omegi i ofiarować im życie, na jakie zasługują.

Francesca Haig wykreowała niebanalny świat, który został zmieniony przez wielki wybuch. Otoczenie zniszczone, surowe i nieznające litości, w którym rodzą się tylko i wyłącznie bliźnięta. Alfa i Omega połączenie ze sobą aż do śmierci, bo kiedy jedno z rodzeństwa umiera, ginie i drugie. Nieskazitelne Alfy zdominowały całkowicie tamtejsze tereny. Omegi żyją w strasznych warunkach i płacą niebotycznie wysokie podatki. Życie często jest dla nich jeszcze trudniejsze, gdyż borykają się z własną niepełnosprawnością. Tu nasunęły mi się pewne wątpliwości, ponieważ Alfy są bezwzględne dla swojego rodzeństwa, ale są od niego zależne. Powinny dbać o nich, by były zdrowe. Niemniej jednak Alfy znalazły rozwiązanie dla tego problemu i postanowiły zamknąć Omegi w zbiornikach i całkowicie pozbawić ich świadomości.

„Mapa Kości” to nie jest ckliwy romans, to postapokaliptyczna wizja przyszłości, która przeraża okrucieństwem. Fascynuje i wciąga w wir nieprzewidywalnych zdarzeń, co niewątpliwie jest plusem. Autorka ma doskonały styl. Nie przepadam za długimi oposami, a jednak Pani Haig udało się mnie zaintrygować. Pisze bardzo plastycznie i łatwo sobie wyobrazić poczynania bohaterów.


Cass jest główną bohaterką i jak dla mnie zbyt idealistycznie podchodzi do świata, choć jej poglądy są w pełni zrozumiałe to niestety świat, w którym żyje jest bezwzględny. Wydarzenia z poprzedniego tomu pozostawiły ślad na bohaterce i sama przyznaję, że i ja odczuwałam żal, bo chciałabym by ta historia potoczyła się inaczej. Jednak akcja zmierza w dobrym kierunku, powoli widać nadzieję, co prawda nikłą, ale miałam już dość ciągłego pesymizmu i niecierpliwie wyczekuję trzeciego tomu.

„Mapa Kości” to bardzo dobra kontynuacja. Relację między bohaterami są burzliwe, a ich walka o godne życie i wolność spodobają się wszystkim fanom dystopii. Historia ta mówi o moralności, żądzy władzy oraz miłości, która powinna być piękna, a została stłamszona przez chęć bycia lepszym. Intrygująca, lecz nieidealna powieść, którą polecam.

4+/6 
Dziękuję! 

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

"Pieśń jutra" Samantha Shannon - recenzja [przedpremierowa]

Długo wyczekiwany trzeci tom bestselerowego „Czasu żniw”, już niebawem trafi do księgarń i ośmielę się stwierdzić, iż ponownie autorka zachwyci czytelników.

Paige Mahoney w swoim dziewiętnastoletnim życiu przeszła zbyt wiele, ale los nie jest dla niej łaskawy. Z krwawych i bezwzględnych walk, to właśnie ona wyszła zwycięsko i teraz pełni funkcję Zwierzchniczki. Pragnie ocalić londyńskich jasnowidzów, jednak nie jest to łatwe zadanie, tym bardziej, że Paige ma wielu wrogów, a i w szeregach poddanych nie cieszy się całkowitym poparciem. Sytuacja staję się jeszcze bardziej dramatyczna, kiedy plany wprowadzenia Tarczy Czuciowej, zaczynają stanowić realne zagrożenie, a jasnowidze już nigdzie nie mogą czuć się bezpiecznie.


„Pieśń jutra” to trzecia część wyśmienitej serii. Jeśli nie znacie twórczości autorki, to polecam najpierw sięgnąć po pierwsze dwa tomy. Jest to wielowątkowy cykl, którego akcja osadzona jest w przyszłości, gdzie świat jest pełen jasnowidzów, eterycznych istot i tajemniczych Refaitów. „Czas żniw” czytałam ponad dwa lata temu, „Zakon Mimów” niewiele później. Z główną bohaterką nawiązałam więź, która przetrwała i z tego powodu bardzo się ucieszyłam. Pomimo mojej fascynacji tą serią, szybko i dogłębnie przestudiowałam słowniczek, w który wyposażona jest powieść, by przypomnieć sobie podstawowe nazwy i nowe słowa. Jest to ogromne ułatwienie, dzięki któremu bez problemu wczułam się w lekturę.

Paige Mahonej przeszła wiele, a zważywszy na fakt, że wcale dużo czasu nie upłynęło od wydarzeń z pierwszej części, mówi sam za siebie. Bardzo dużo się dzieję, co sprawia, że lektura jest zajmującym i emocjonującym doświadczeniem. Bohaterka jest nieprzeciętną postacią. Posiada unikalny dar. Jest „bladą śniącą” i potrafi włamać się do ludzkiego umysły, a senne krajobrazy nie stanowią dla niej tajemnicy. Postać niezwykle dynamiczna, ewoluuje na oczach czytelnika. Z młodziutkiej dziewczyny, szukającej akceptacji i ślepo zapatrzonej w swojego mim-lorda, staję się kobietą twardą, potrafiącą podejmować trudne decyzję. Pomimo swojej przemiany, autorka nie zrobiła z niej niepokonanej Zwierzchniczki. Paige nadal popełnia błędy i niejednokrotnie ponosi porażki, lecz walczy o życie jasnowidzów i jej determinacja jest godna podziwu.

W tym tomie niektórzy bohaterowie zostają zepchnięci na dalszy plan, by inni, równie ciekawi, mogli pokazać swoje oblicze. Na pewno zastanawiacie się, co się stało z Naczelnikiem, więc on nadal jest, nadal zachwyca i momentami denerwuje. Wątek miłosny nieustannie zaprzątał moje myśli. Paige i Naczelnik odkąd się poznali, mieli więcej upadków niż wzlotów, niemniej jednak, ich relacja jest burzliwa i ma przebłyski czułości i oddania, co wielokrotnie przeżywałam. Jest to wątek, który mną całkowicie zawładnął, co nawet mnie zaskoczyło, bo jest on naprawdę mało istotny. Z całą pewnością nie jest to romans. Seria „Czas żniw” jest fantastyką w najczystszej postaci i powinna spodobać się wszystkim koneserom tego gatunku, a fani „Szklanego tronu” znajdą kolejną perełkę, w której będą mogli się zaczytywać.

Zawrotna akcja jest usiana spektakularnymi walkami, oraz emocjonującymi rozgrywkami politycznymi. Dużo korupcji, zdrad i gierek, nie pozwolą się nudzić nikomu. Paige pod naporem presji ze strony społeczeństwa jasnowidzów, podejmuję brawurowe i często nieprzemyślane decyzję, a konsekwencję można analizować godzinami.


Seria nadal trzyma poziom, a zakończenie dobrze rokuję na przyszłość. Dopiero skończyłam „Pieśń jutra”, a jestem nadal nienasycona i pragnę więcej! Wielowątkowa i napisana z wielkim rozmachem powieść, nie tylko dla młodzieży, a wszystkich fascynatów fantastki, którzy szukają przede wszystkim nieprzeciętnej lektury i mocnych wrażeń. 5+/6



Dziękuję!

Książkę można zamówić w przedsprzedaży na empik i empik.com: TU!

niedziela, 2 kwietnia 2017

Zapowiedź: "Więzy krwi" Briggs Patricia

Autor: Particia Briggs
Tłumaczenie: Ilona Romanowska
Premiera: 12 kwietnia 2017
ISBN: 978-83-7964-224-3
Oprawa: broszurowa
Ilość stron: 456
Po rozwiązaniu problemów stada wilkołaków Mercedes Thompson ma nadzieję na chwilę spokoju. Chciałaby tylko skończyć renowację samochodu, który stoi w jej warsztacie, zarobić na tym trochę gotówki i chociaż przez chwilę pożyć jak człowiek.
Na swoje nieszczęście Mercedes po pierwsze nie jest człowiekiem, po drugie nie lubi mieć niespłaconych długów, a po trzecie bardzo dba o swoich przyjaciół. Zatem gdy towarzysz, któremu jest winna przysługę prosi w środku nocy o pomoc, dziewczyna bez wahania staje przy jego boku. Być może przemyślałaby to dwa razy, gdyby miała pojęcie z czym przyjdzie jej się zmierzyć.
Ale ostatecznie jej przeciwnik też jeszcze nie wie, jak zawziętej, twardej i zdeterminowanej zmiennokształtnej nadepnął na kojocią łapę.
Książkę można już zamawiać w przedsprzedaży: TU!
Patronat

sobota, 1 kwietnia 2017

"Naznaczona" Joss Stirling - recenzja

Kate jest rozważna, jednak jeden błąd, jedna głupia decyzja i jedna niebezpieczna szajka gangsterów, rujnują jej szanse na normalne życie. Od tej pory ucieka, by ocalić życie, co jest nie lada wyzwaniem, tym bardziej, że nieustannie ktoś depcze jej po piętach. Nathan jest jednym z najlepszych uczniów i kiedy dostaje rozkaz odnalezienia zaginionej koleżanki, nie spodziewa się, że misja okażę się prawdziwą katastrofą. Czy Kate i Nathan zdołają ujść z życiem groźnym przestępcom, a delikatne uczucia, które połączą te dwójkę, przetrwają pod naporem strachu i zagrożenia?

Joss Stirling jest jedną z moich ulubionych autorek książek młodzieżowych. Pisze bardzo przyjemnie, jej powieści są oryginalne, wątki miłosne prowadzone z pasją, a bohaterowie zaskakują temperamentem i odwagą. Wszystkie jej historie są lekkie, czyta się je z szybko, a ja to po prostu uwielbiam.  „Naznaczona” nie jest wyjątkiem, tylko potwierdzeniem reguły, więc każdy fan literatury młodzieżowej i lekkiego, młodzieńczego romansu, znajdzie w tej książce coś dla siebie.


„Naznaczona” to drugi tom serii, jednak każda z książek opowiada o perypetiach innych bohaterów. Oczywiście losy uczniów szkoły detektywistycznej się przeplatają, lecz spokojnie można czytać tę książkę bez znajomości poprzedniczki. Przyznaję, że pierwszy tom podobał mi się troszeczkę bardziej. Klimat urokliwej szkoły i tajemnica nowych uczniów, całkowicie mnie porwały. Drugi tom od pierwszej strony zabiera czytelnika w podróż, pełną wrażeń, niebezpiecznych starć, ciągłej pogoni i zagadek do rozwiązania. Były momenty, że pragnęłam odrobiny normalności. Wielki plus dla autorki, bo przez większą część książki nie podejrzewałam, kto stanowił zagrożenie. Akcja jest szybka i czytelnik od początku wie, że bohaterowie uczą się w szkole, której celem jest wyszkolenie detektywów. Pomysł autorka miała doby i uważam, że podołała zadaniu. Wątek miłosny jest bardzo istotny, a gwałtowny rozwój uczuć sprawił, że nie mogłam oderwać się od lektury.

Kate i Nathan są bardzo sympatyczni. Szybko można ich polubić, a dziewczyna udowadnia, że jeden błąd nie powinien definiować naszego życia i warto dążyć do zmian oraz poszukiwać czegoś lepszego. Nathan to chłopak, którego chciałoby się spotkać w prawdziwym życiu i z pewnością niejedna czytelniczka rozmarzy się na myśl właśnie o nim. Jednak to nie ta dwójka najbardziej mnie zaintrygowała, a przyjaciel Nathana, Damien. Liczę, że następny tom będzie właśnie o tym nieokrzesanym chłopaku!


Książka niebywale wciąga, a wątki detektywistyczne i romantyczne tworzą mieszankę wartą uwagi. Każdy, kto zaczytuję się w młodzieżówkach, powinien sięgnąć po „Naznaczoną” oraz pozostałe książki autorki, ponieważ lekkość oraz pomysłowość Pani Stirling zaskoczą niejednego czytelnika i mam nadzieję, że i Wy pokochacie jej książki tak bardzo jak ja! Relaksujące, pochłaniające oraz urocze historie, z którymi można doskonale spędzić czas! Polecam 5-/6! 

Dziękuję!