poniedziałek, 27 lutego 2017

Zapowiedź: "Wiedźma Opiekunka" – Olga Gromyko

Wiedźma Opiekunka
Olga Gromyko

Data wydania: 8 marca 2017
Wydawca: Papierowy Księżyc
Gatunek: fantasy
Seria: Kroniki Belorskie #2
Cena okładkowa: 46,90 zł


Wolha Redna, której niezwykłe przygody poznaliśmy w powieści Zawód: Wiedźma, powraca w drugim tomie bestsellerowych Kronik Belorskich autorstwa Olgi Gromyko – znanej w Polsce m.in. dzięki znakomitej trylogii Rok Szczura. Najbardziej W.REDNĄ wiedźmę w historii świata czekają nowe wyzwania – na początek egzaminy końcowe w Wyższej Szkole Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Kiedy wydaje się, że wrota do wymarzonego życia stają przed dziewczyną otworem, musi ona udać się na staż do Jego Wysokości króla Nauma, a potem… potem już nic nie idzie zgodnie z planem.

Wolha Redna jednak nigdy nie poddaje się bez walki i nawet jeśli jej życiu zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo, wciąż pozostaje W.REDNĄ sobą. W Wiedźmie Opiekunce spotkamy starych znajomych i dobrze nam znany nieprzeciętny humor, ale też nowych barwnych bohaterów i nowe niezwykłe przygody rudej wiedźmy.
Przygotujcie się na potężną dawkę emocji, magii i humoru spod znaku Kronik Belorskich!

Patronat medialny

niedziela, 26 lutego 2017

"Gniew i świt" Renée Ahdieh - recenzja [przedpremierowa]

Szahrzad pragnie zemsty i by spełnić to pragnienie, decyduję się zostać małżonką rządnego krwi władcy. Osiemnastoletni Chalid, kalif Chorasanu, co noc bierze sobie nową żonę, by ta o świcie zginęła tragiczną śmiercią. Kiedy los Szahrzad i Chalida splata się, każdy kolejny świt, nie jest już taki sam. Dziewczyna, co noc serwuję kalifowi opowieści, które są tak absorbujące, że udaję jej się ujść z życiem. Dni mijają, a Szahrzad zaczyna dostrzegać rzeczy, które zmieniają jej plany, a rodzące się uczucia są przerażające, bo prawda może wszystko zrujnować! Czy oboje udźwigną brzemię swoich wyborów?

Największym atutem powieści jest świat, do którego autorka zabiera czytelnika. Piękne widoki, cudowna architektura, urokliwe ogrody, prażące słońce i bohaterowie żywcem wyjęci z krainy tysiąca i jednej nocy. Od pierwszej strony pokochałam tę książkę! Nadal jestem oczarowana klimatem, który sączy się z kart powieści i delektowałam się każdą minutą, którą przeżyłam razem z bohaterami. Inspirowana baśniami, nawiązuję do losów Szeherezady i po części obawiałam się, iż główna bohaterka będzie, co noc snuła nową opowieść. Kilka, co prawda opowiedziała i muszę przyznać, że są ciekawe, lecz nie odgrywają znaczącej roli. Magia, która jest nieodzownym elementem historii Szahrzad i Chalida, jest tak naturalnie wpleciona w fabułę, że nic mnie nie zaskoczyło, a latający dywan, był wręcz oczywistością, która nawet nie wzbudziła moich wątpliwości.


Bohaterowie to kolejny plus, gdyż są mieszanką sprzeczności i każda z postaci jest niejednoznaczna. Szazi jest pełna gniewu i zawiści, ale inne uczucia ją dezorientują i burzą jej determinację. Jest waleczną dziewczyną, a jej niewyparzony język idealnie dopełnia wybuchowy charakterek. Chalid natomiast jest niezwykle skrytym mężczyzną i od początku można wyczuć, iż jego bezduszność wynika z owej tajemnicy, która jest na tyle istotna, by dopuścić się niejednej zbrodni. Między tą dwójką szybko wybucha uczucie, ale nie jest to typowy romans. Bohaterowie niejednokrotnie się ranią i muszą popracować nad chwiejną zażyłością, który między nimi powstała. Autorka wplotła również liczne intrygi i bohaterów drugoplanowych, którzy odgrywają istotną rolę, jednak ich poczynana nie są szczegółowo opisywane. Przyjaciele z dzieciństwa Szahrzad oraz mieszkańcy pałacu kalifa są równie interesujący, co główni bohaterowie.

Książkę czyta się niezwykle przyjemnie. Pięknie napisana historia z licznymi zwrotami akcji nie pozwala oderwać się od lektury. Słowniczek na końcu strony był często przeze mnie odwiedzany, gdyż liczne obce słowa mogą być dezorientujące, lecz szybko można jej\ zapamiętać i nie stwarza to problemu, a wręcz jest pożądanym elementem, który dodatkowo podkreśla cudowny klimat. Jedyne do czego mogłabym mieć zastrzeżenia, to stosunek bohaterki do śmierci, ponieważ jak dla mnie, zbyt spokojnie ją przyjmuję, ale może w przyszłości się to się zmieni.

Jest to głównie książka o miłości, która piekielnie wciąga, ale akcja nie jest szczególnie zawrotna. Tak naprawdę można wyodrębnić jeden wiodący wątek, lecz końcowe wydarzenia, zaznaczę, iż całkowicie mnie one rozbiły i teraz myślę tylko i wyłącznie o drugim tomie, sugerują, iż kolejna książka będzie pełna intryg oraz starć. Historia Szazi ogromnie mi się podobała, lecz kontynuacja zapowiada się jeszcze lepiej, więc mogę jedynie pogratulować wydawnictwu, które wydaję piękne książki, ale z tą trafiła w samą dziesiątkę!


„Gniew i świt” jest magiczną powieścią, w której można bez pamięci się zaczytać. Ta książka wciąga i zabiera czytelnika w podróż pełną magii, złości oraz trudnej miłości, a śledzenie losów bohaterów jest niezapomnianym przeżyciem. Takie wielkie czytelnicze WOW!!!! Polecam 5+/6 !

Dziękuję!

sobota, 25 lutego 2017

"Pierwszy dzień wiosny" + "Na przekór przeznaczeniu" Oksana Pankiejewa- recenzja

Niedawno miałam okazję przeczytać pierwszy tom cyklu „Kroniki Dziwnego Królestwa” i entuzjastyczne przyjęłam „Przekraczając granice”. Jestem wielką fanką fantastyki i to takiej tradycyjnej, a jeśli autor ma rosyjskie pochodzenie, tym lepiej. Już niejednokrotnie przekonałam się, że ci pisarze mają cudowną smykałkę do rozbawiania czytelnika, a co może być lepszego na poprawę nastroju, jak nie kawał dobrej fantastycznej i do tego zabawnej literatury?

Oksana Pankiejewa zabiera czytelnika do całkowicie nowego otoczenia, bo równoległe światy istnieją i są pełne zagadek, które powoli odkrywałam. Pierwsza cześć jest naprawdę sympatyczna, ale „Pierwszy dzień wiosny” okazał się nawet lepszy, a ponieważ tak bardzo wniknęłam w tą nową rzeczywistość, musiałam od razu sięgnąć po trzeci tom serii. I to by było na tyle, bo teraz muszę czekać na wydanie kontynuacji.

Bohaterowie są największą zaletą książek Pani Oksany, gdyż są zaskakujący i stanowią grupę, co najmniej dziwną. Troszkę mi zajęło nim wszystkich poznałam, bo mnogość postaci jest ogromna, dlatego ponowne spotkanie z bohaterami było o wiele przyjemniejsze. Wiedziałam, czego już mogę się spodziewać, niemniej jednak wielokrotnie mnie zaskoczyli. Olga nadal pragnie stracić cnotę i walczy z pewnym złośliwym zaklęcie, a król Ortanu ma nie jedną zagadkę do rozwiązania. „Na przekór przeznaczeniu” to ciąg dalszy porażek, sukcesów oraz mrocznych przepowiedni, które pomimo powagi sytuacji, bawią i wywierają presję na Sellarze.


„Kroniki Dziwnego Królestwa” to fantastyka, jednak postrzegam ten cykle, jako obyczajówkę, a to, dlatego że autorka kładzie duży nacisk na zwykłe życie, czy też problemy bohaterów. Dużo rozmów o związkach, seksie, obowiązkach i często mało znaczących sprawach. Ważne wątki pojawiają się zazwyczaj w drugiej części książki. Akcja płynie równomiernie, by nie powiedzieć nudno. Choć pod koniec zawsze jest intensywnie i ciekawie. Ja jestem zachwycona nowym światem i tymi szalonym bohaterami, a jeśli ktoś lubi epickie walki i pęd przygody, to może nie docenić tych książek. Ja myślę o tym cyklu z pewną czułością i uśmiechem na ustach, bo jest on po prostu miły i przyjemny. Cudownie się odpoczywa czytając książki Pani Oksany, a mnożące się tajemnice oraz intrygo, dobrze rokują na przyszłość.

„Pierwszy dzień Wiosny” oraz „Na przekór przeznaczeniu” nadal utrzymują poziom pierwszej części, a nawet trochę podniosły poprzeczkę i moje oczekiwania wzrosły. Lekka i przyjemna historia grupy przyjaciół została okraszona sporą dawką humoru, więc poza licznymi zagadkami oraz spiskami, czeka was niejeden wybuch szczerego śmiechu.

Polecam 4+/6

Dziękuję !

piątek, 24 lutego 2017

"Zew Księżyca" Patricia Briggs - ZAPOWIEDŹ

Autor: Particia Briggs
Tłumaczenie: Ilona Romanowska
Premiera: 10 marca 2017
ISBN: 978-83-7964-223-6
Oprawa: broszurowa
Ilość stron: 424
Ta opowieść „pracuje” jak dobrze wyregulowany silnik
Seksowny sąsiad Mercedes Thompson jest… wilkołakiem. Mercedes, w swoim warsztacie, próbuje naprawić furgonetkę, która przypadkiem należy do… wampira. Z drugiej strony, sama Mercy też nie jest całkiem zwyczajna, a jej związek ze światem istot ożywających nocą nieuchronnie pakuje ją w kłopoty.
Mroczne urban fantasy. Bohaterowie – zachwycająco nieludzcy.
Wilkołaki mogą być niebezpieczne, gdy wejdziesz im w drogę. Wystarczy jednak zachować ostrożność, a – raczej – nie zrobią ci krzywdy. Bez trudu ukrywają swoją naturę przed ludźmi. Tylko że ja nie jestem człowiekiem. Potrafię je rozpoznać, a one rozpoznają mnie…
PATRONAT MEDIALNY:


środa, 22 lutego 2017

"Niewolnica" A.M. Chaudière- recenzja

Arina w dzieciństwie straciła rodzinę i od tej pory wiedzie żywot okrutny. Zniewolony, piękny mag, który nigdy nie posmakuję wolności, ale czy na pewno? Mag Aszarte- Azarel jest jej panem, Severio- to Gwardzista Akademii Morza Deszczów. Niczym ogień i woda, ale co zrobi Arina? Pozwoli swej duszy spłonąć podsycana żalem, nienawiścią i tęsknotą, czy jednak rzuci się w nieznane wody i da się porwać nieoczekiwanej miłości, która choć trudna, daję ukojenie i nadzieję na lepsze jutro.

Arina jest bohaterką trudną i należy ją postrzegać poprzez doświadczenia, które miały ogromny wpływ na jej osobowość. Zniewolenie i to na tle seksualnym niemal ją złamało, lecz w dziewczynie tli się jeszcze wola walki i siła, która nie raz Was zaskoczy. Ogromny plus za kreacje tej bohaterki. Arina dokonuję wyborów sprzecznych, czasami wręcz zaprzeczającym jej zdrowemu rozsądkowi, lecz nie irytowało mnie to, bo jej los jest tak poruszający i wpływający na czytelnika, że jej czyny można łatwo zrozumieć. Mamy tutaj do czynienia z syndromem sztokholmskim, co nie jest zaskakujące w przypadku bohaterki, bo będąc na jej miejscu, sami szukalibyśmy czegoś lepszego, choć minimalnie poprawiającego życie? Azarel jest zmiennym i tajemniczym bohaterem, z pewnością wywołuje negatywne uczucia, jednak są gorsi od niego, co stawia go w nico lepszym świetle, niemniej jednak nie wybaczę mu rzeczy, których się dopuścił, co nie znaczy, że nie chcę poznać jego motywów, a to nie do końca zostało wyjaśnione. Severio jest mężczyzną, którego łatwo obdarzyć sympatią, a moment, w którym się pojawia jest chwilą przełomową. Autorka tworzy ciekawych bohaterów, bo po za tą trójką spotkacie jeszcze niecodzienne grono przyjaciół dziewczyny, których los jest przeróżny, lecz na tyle ciekawy, by czytelnik zastanawiała się nad ich dalszymi przygodami.


„Niewolnica” to powieść wyjątkowa i nie bez powodu doczekała się trzeciego wydania. Przez kilka lat myślałam, iż to erotyk, co było moim rażącym błędem. Do powieści erotycznej nie po drodze tej książce, choć namiętności nie brakuję. Akcja jest szybka, a los dziewczyny poruszający. Szczególnie pierwsza część powieści nacechowana jest przemocą na tle seksualnym. Autorka jednak nie zagłębia się w szczegóły zbliżeń, lecz skupia się głównie na emocjach i strasznym losie Ariny. Azrarel w swoim okrucieństwie jest kreatywny, dlatego przygotujcie się na prawdziwą dawkę emocji, które bardzo często będę sprzeczne i dezorientujące. A.M. Chaudiere poruszyła trudny temat i w całości go udźwignęła. Seks, przemoc, miłość oraz wolność, to mieszanka wybuchowa i bardzo zajmująca, więc nuda nikomu nie grozi. Pomimo tematów seksualnych, nie zakwalifikowałabym powieści, tylko i wyłączne dla dorosłych, bo starsza młodzież również doceni „Niewolnice”.  Autorka piszę niezwykle lekko i w granicach dobrego smaku, a seks nie zawsze jest naznaczony bólem. Wręcz przeciwnie, bo ta budząca się nadzieja i chwiejne relacje Ariny oraz Severia, są jednocześnie czułe oraz romantyczne.

Obraz nowego świata zasługuję na uwagę. Klimat jest surowy, katastrofa sprzed lat zmieniał wygląd kontynentów, a społeczeństwo jest pełne magów, wampirów, wiedźm i z pewnością jeszcze innych zaskakujących istot. Narracja to strzał w dziesiątkę. Trzecioosobowy narrator ukazuję losy, w większości przypadków, towarzysząc pozostałym bohaterom i to ich spostrzeżenia odgrywają tu najistotniejszą rolę. Jest to rzadki zabieg, bynajmniej ja z tak prowadzoną narracją jeszcze nie miałam styczności, lecz jestem zachwycona.

„Niewolnica” to kawał dobrej fantastyki, podkręcona sporą dawką namiętności i przemocy! Historia Ariny głęboko zapada w pamięci i nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić, co też autorka przygotowała dla bohaterów w przyszłości. Marzę o kontynuacji, bo zakończenie wbija w fotel i pozostawia w skrajnym osłupieniu, a jedynym na to lekarstwem jest kolejna dawka „Niewolnicy”. Oszałamiająca, szokująca, niezwykle burzliwa, po prostu jedyna w swoim rodzaju powieść!

Polecam 5+/6 

Dziękuję!!!

wtorek, 21 lutego 2017

"Bursztynowy anioł" Anna Tabak- recenzja [przedpremierowa]

Aśka marzy o wielkiej miłości, zaręczynach i zamieszkaniu z chłopakiem. Jest dobrej myśli i wie, że ten wyjątkowy moment nadszedł. Jednak rzeczywistość jest brutalna, a jej marzenia w mgnieniu oka zostają roztrzaskane. Chłopak z nią zrywa, rodzina nie docenia, a znienawidzona praca i studia nie napawają optymizmem. Lecz nic straconego, bo na horyzoncie pojawia się bogaty i przystojny mężczyzna, jednak głupie zauroczenie może pozbawić Aśkę prawdziwej miłości, bo uczucia skrywają się tam, gdzie się ich najmniej spodziewamy.

„Bursztynowy Anioł” to debiut Anny Tabaki i jestem zauroczona lekkością pióra oraz klimatem, który otula całą powieść. Aśka jest dziewczyną żywiołową. Najpierw robi, a dopiero później myśli. Jak się pewnie domyślacie, nieraz wpakowało ją to w kompromitujące sytuacje. Dla niej były to momenty żenujące, ale zapewniam Was, że uśmiech będzie często gościł na waszych twarzach. Oczywiście potrafi być także irytująca i zbyt płaczliwa, lecz jest sympatyczną dziewczyną, która ma dwójkę równie cudownych przyjaciółek. Watek przyjaźni jest mocny i bardzo mi się podoba, że autorka poświęciła mu tyle czasu. W książce spotkacie kilku interesujących mężczyzn, lecz tylko dla jednego stracicie głowę. Jednak nie zdradzę Wam, kto jest tym szczególnym chłopakiem, bo poznanie go jest prawdziwą przyjemnością i chciałabym abyście sami mogli doświadczyć tej frajdy.

Akcja jest zawrotna, czasami nawet za szybka, ponieważ niektóre istotne momenty zostały zakończone zbyt gwałtownie. Pojawiło się również kilka zbiegów okoliczności, do których podeszłam z przymrużeniem oka. Historia mnie nie zaskoczyła, ale podczas lektury doskonale się bawiłam, prawdziwy relaks dla duszy i ciała. Aśka z upływem czasu zmienia się. Wieloletni związek nie wpłynął na nią pozytywnie, dlatego z ciekawością i dumą śledziłam jej drogę ku dorosłości i odkrywaniu samej siebie. Idealna książka dla młodzieży.

„Bursztynowy anioł” to historia o prawdziwej przyjaźni, utraconej miłości oraz walce o zaprzepaszczone marzenia. Poszukiwanie swojej drogi w życiu w wykonaniu Aśki to zabawne doświadczenie, lecz miłość jest cudownym dopełnieniem i rozczulającą serce przygodą. A wszystko to rozgrywa się na tle urokliwego Krakowa, malowniczych widoków i jeszcze wielu wspaniałych miejsc, które pozostawię Wam do odkrycia. Cieszcie się tą książką i chłońcie pozytywną energie, bo tego w tej powieści nie brakuje! 

4+/6

Dziękuję!


poniedziałek, 20 lutego 2017

ZAPOWIEDŹ! "Naznaczona" Joss Stirling

  • SERIA WYDAWNICZA : WYKLĘTA
Szesnastoletnia Kate wie, jak zniknąć i zatrzeć po sobie wszelkie ślady. Tym razem stała się jednak mimowolnym świadkiem tragedii. Musi ukryć się przed niebezpiecznym gangiem, który śledzi każdy jej krok.
Zadaniem Nathana jest działać w ukryciu i odnaleźć dziewczynę, zanim zrobią to przestępcy. Kiedy ścieżki tych dwojga krzyżują się, żadne nie jest przygotowane na uczucie, które spada na nich, jak grom z jasnego nieba.
Czy mogą zaufać sobie na tyle, żeby ocalić się nawzajem?
Czy następny pocałunek będzie tym ostatnim?

PREMIERA: 03.03.2017!
Recenzję pierwszego tomu znajdziecie TU!