poniedziałek, 30 maja 2016

"Dwór cierni i róż" Sarah J. Maas- recenzja


„Dwór cierni i róż” to nowa seria znakomitej i rozchwytywanej pisarki Sarah J. Maas. Czekanie na kolejne książki tej Pani, jest prawdziwą katorgą, jednak wytrwałość popłaca.
Feyra jest dziewiętnastoletnią łowczynią, która pomimo młodego wieku, musi wykarmić rodzinę. Zwierzyny brakuję, więc Feyra coraz częściej zapuszcza się w okolice muru, który oddziela ziemie śmiertelników od Prythianu. Podczas polowania, dziewczyna zabija podejrzanie wielkiego wilka. To zdarzenie nieodwracalnie wpłynie na jej życie. Pewnego dnia w jej chacie zjawia się Bestia, która żąda zadośćuczynienia. Śmierć lub pobyt na ziemiach Prythianu do końca swych dni. Feyra nie ma wyboru. Wybiera los, być może gorszy od śmierci. Życie wśród magicznych, potężnych i przede wszystkim znienawidzonych istot, jest prawdziwą próbą dla jej serca.
„Dwór cierni i róż” jest w pewnym sensie mroczniejszą wersją, większości znanej bajki „Piękna i Bestia”. Podobieństwo jest bardzo duże, począwszy od rodziny dziewczyny do Bestii, która tak naprawdę zwie się Tamlin i odgrywa w tej powieści istotną rolę.
Narracja pierwszoosobowa z perspektywy Feyry ogromnie mnie ucieszyła, gdyż dziewczyna jest twardo stąpającą po ziemi młodą kobieta. Autorka nie wykreowała jej na niepokonaną bohaterkę. Feyra oczywiście umie polować i potrafi być zdeterminowana, jednak odczuwa również strach. Ma swoje słabe punkty, co niektórzy bezwzględnie wykorzystują. Jej wady korzystnie wpłynęły na odbiór i umożliwiły łatwiejszą więź czytelnika z bohaterką.
Pozostali bohaterowie również nie rozczarowują. Jest to mieszanka najróżniejszych fae, istot władających magią i umiejętnościami potrafiącymi zawrócić w głowie. Tamlin to zagadka, którą należy rozwiązywać z rozmysłem, a jego przyjaciel z pozoru nieprzystępny z czasem wkupia się w łaski czytelnika. Co się tyczy czarnych charakterów, to pozostawię Wam przyjemność poznania ich i rozszyfrowania licznych tajemnic, które skrywają.
Akcja toczy się równym i szybkim tempem. Nieustannie coś się dzieję, a dopracowane opisy dodatkowo ułatwiają czytanie. Pani Maas bardzo plastycznie potrafi opisać odczucia bohaterów, a emocje Feyry stały się niemal moimi. Książka niewyobrażalnie wciąga. Czyta się piekielnie szybko i choć już myślałam, że nic mnie nie zaskoczy, to szok, który doznałam, był tym bardziej odczuwalny. Spektakularny i nieprzewidziany zwrot akcji, całkowicie odmienił tę książę. Nabrała ostrości, a mrok spowijających bohaterów przybrał na sile. Wspaniały przewrót, który uczynił z tej książki fenomenalną, zbroczoną krwią historię i dosłownie z wrażenia krzyczałam "Wow"!
„Dwór cierni i róż” to hardcorowa wersją „Pięknej i Bestii”, która całkowicie obezwładnia czytelnika. Pani Maas po raz kolejny zachwyca pomysłowością i talentem, a historia, którą nam serwuję oszałamia.  
Polecam 5+/6
Dziękuję!
Książka dostępna TU!

12 komentarzy:

  1. Nie mam chyba wyjścia i muszę w końcu dołapać w bibliotece, o ile jest. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najszybciej się tam udaj, bo książka świetna :)

      Usuń
  2. Uwielbiam twórczość Sarah J. Maas za cudowny i niesamowity "Szklany tron", więc muszę koniecznie przeczytać "Dwór cierni i róż". Mam nadzieję, że mi się spodoba ;)
    Buziaki ;*
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Maas umie tworzyć wspaniałe historię :)

      Usuń
  3. Ja, nie wiedzieć czemu, mam wstręt do narracji pierwszoosobowej. Naprawdę nie wiem dlaczego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zostalam zachecona a to juz cos bede jej szukac :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że tobie również się podobała. Ja kocham tą książkę za okładkę i za cudną treść. ♥
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award! Jeśli tylko masz ochotę, zapraszam: http://booksofsouls.blogspot.com/2016/05/liebster-blog-award-1.html :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę autorkę, a recenzją jeszcze bardziej mnie zachęciłaś do przeczytania! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi bardzo przypadła do gustu ta książka, a był to mój pierwszy kontakt z Panią Maas, ale jedno jest pewne na pewno sięgnę po sławny "Szklany Tron" :) Mnie urzekł Rhyse, pokochałam go od pierwszego pojawienia... sama dziś dodałam recenzje na blogu :) Bardzo fajnie piszesz, spodobała mi się Twoja recenzja :)

    https://reviewjunkiebooks.wordpress.com/2016/06/17/recenzjaksiazki-dwor-cierni-i-roz-sarah-j-maas/

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie kończę ją czytać i płaczę jak szalona...

    OdpowiedzUsuń