środa, 8 października 2014

"Ocalona" Aprilynne Pike: video-recenzja


Zapraszam wszystkich no moją kolejną video-recenzje. Oczywiście, jeśli ktoś nie chce oglądać, może przeczytać  tradycyjną recenzje.  
 
 
 
Tavia, jako jedyna ocalała z katastrofy lotniczej. Osierocona dziewczyna jest zmuszona zamieszkać z ciotką i wujkiem. Tavia musi się uprać nie tylko z ogromną stratą, ale również z powrotem do całkowitej sprawności. Ukrywa się przed mediami a bynajmniej tak myślała od dnia wypadku. Jej życie jest w niebezpieczeństwie a pomoc znajduje w ramionach przyjaciela, w którym jest zakochana. Jej życie jeszcze bardziej się komplikuje, kiedy spotyka chłopaka widmo, do którego czuję nieodparty pociąg, na świecie zmienia się gwałtownie klimat i wybucha śmiercionośna epidemia, ale najbardziej zadziwia ją fakt, ze potrafi tworzyć różne rzeczy z niczego. Wszystko jest ze sobą powiązane a Tavia nie wie, dlaczego. Dziewczyna nie tylko walczy o życie, ale i prawdę, szczególnie, że nie wie, komu zaufać. Tylko Benson jest jej oparciem i sprzymierzeńcem.
Nie wdziałam, czego się spodziewać po książce, gdyż pierwszą serię Autorki czytałam, co prawda wszystkie cztery tomy, jednak nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Opis również do końca mnie nie przekonał, ale kiedy zaczęłam czytać, trudno było się oderwać.
Tavia jest zagubioną osiemnastoletnią dziewczyną. Jestem już trochę zmęczona szesnastoletnimi bohaterkami i cieszę się, że Tavia jest starsza, co prawda niewiele. Dziewczyna często zachowuję się lekkomyślnie i dość szalenie, w pełni to rozumiem. Okazało się, że nikomu nie może zaufać a niektórzy nawet nie zawahają się jej zabić. Ciężko w takiej chwili zachować zimną krew. Przyznaję, że już po kilku rozdziałach sama zaczęłam popadać w paranoję i podejrzewałam dosłownie każdego.  Kto tu jest doby a kto zły? Nie mogę tego jednoznacznie stwierdzić. Każdy ma jakieś ukryte motywy i dopóki ich nie poznamy, w pełni nie możemy zaufać nikomu. Benson również jest istotnym bohaterem, gdyż razem z Tavią uciekają przed zagrożeniem i to na tej dwójce głównie się skupiamy.
Wątek miłosny mnie rozczarował. Mamy Bensona i Quinna. Kogo wybierze Tavia? Odwieczny dramat trójkącików. Ach, ile jeszcze tego może być? Nie lubię tego typu zamieszania i gdyby nie końcówka książki czułabym się głęboko rozczarowana. Oczywiście obaj chłopcy coś w sobie mają, przystojni i tajemniczy i wysoce podejrzani. Jestem ciekawa jak potoczą się ich losy, lecz to wątek paranormalny jest dla mnie istotniejszy. Początkowo nie miałam pojęcia, co to może być a rozwiązanie mnie zaskoczyło i rozbudziło ciekawość, gdyż dostałam dopiero zaryć całej historii i mam wrażenie, że jeszcze sporo zostało do odkrycia.
Akcja „Ocalonej” jest bardzo szybka. Tavia i Benson nieustannie są w ruchu a ich podróż jest niebezpieczna. Pojawiają się strzelaniny i pościgi samochodowe, które z pewnością podkręcają napięcie. Autorka ma lekki styl i książę można pochłonąć w kilka godzin.
„Ocalona” to bardzo dobry początek serii. Oczywiście nie wszystko mi się podobało, jednak, kiedy Tavia zaczęła odkrywać prawdę, całkowicie dałam się pochłonąć. Myślałam, że książka będzie lekką odskocznią a okazała się piękną powieścią, pełną magii, miłości i szalonych pościgów. „Ocalona” to książka inna niż wszystkie, gdzie prawda miesza się z kłamstwem, a zaufanie staje się towarem deficytowym.   Nieustanne napięcie i bohaterowie, którzy mnie niejednokrotnie zaskoczyli sprawili, że szczerze mogę ją polecić. 5/6
Dziękuję!!!

 

2 komentarze:

  1. Nie w pełni przekonana do tej książki. Ostatnio (z marnym skutkiem) staram sie unikać wszelakich trójkątów miłosnych, a ten tutaj już na wstępie wydaje mi się nieco naciągany. Zobaczę, może jeśli przeczytam więcej pozytywnych recenzji to się przekonam ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, znów trójkąt miłosny? Ileż można? Ja się pytam, ileż? Potem się nie dziwić, że coraz większa niechęć osób starszych i jedyny zachwyt to wśród młodzieży. Mi się już coraz mniej podobają książki, w których występują trójkąciki. Bo to już staje się nudne. Wolę na przykład już postapo czy coś z klimatem średniowiecznym albo tam, gdzie są zbroje. Takie typowe jest o wiele lepsze niż biadolenie, który to jest lepszy. [ Aleja Recenzji ]

    OdpowiedzUsuń