sobota, 10 grudnia 2016

"Srebrny dzwoneczek" Emilia Kiereś- recenzja


Dzieci dorastają i w każdym życiu, nawet tym delikatnym i jeszcze nienaznaczonym fałszem oraz cierpieniem, zachodzą zmiany. Marysia wie, że zbliżają się wakacje, lecz po raz pierwszy nie spędzi ich z rodzicami, bo mama spodziewa się drugiego dziecka. Na lato wyjeżdża do ciotki, która jest zapracowana, co daje dziewczynce bardzo dużo czasu na wędrówki, odkrywanie tajemnic ogrodu oraz zawieranie nowych znajomości.
Książka została pięknie wydana, twarda okładka jak zawsze robi wrażenie, lecz lektura wygląda niepozornie i jakie było moje zdziwienie, kiedy po otwarciu pierwszej strony wniknęłam w historię niebanalną, wręcz oszałamiającą i nawet ja, dorosła czytelniczka, jestem pod niemałym wrażeniem, nie tylko wydania i pięknych, barwnych ilustracji. Wartość merytoryczna jest tak wielka, że każde dziecko przed rozpoczęciem pierwszej klasy powinno przeczytać tę książkę. Nie ma tu znaczenia czy zrobi to samo, czy też z pomocom rodzica, może nawet lepiej by było, gdyby to właśnie oni poczytali maluchowi, bo dzięki temu zrozumieją obawy i leki małego człowieka.

Akcja jest wyważona i niebywale ciepła, lecz pomimo lata oraz pięknego słońca, cała historia podszyta jest lekkim smutkiem i oderwaniem od rzeczywistości. Zmiany zachodzące w życiu są stresujące i każdego mogą lekko przytłoczyć, a Marysia niedługo zostanie starszą siostrą, pójdzie do szkoły i z pewnością doświadczy wielu nowych rzeczy, a dla nieśmiałej dziewczynki to nie lada przeżycie. Historię Marysi czyta się bardzo przyjemnie, z lekką zadumą, ale i czułym uśmiechem na twarzy.
„Srebrny Dzwoneczek” to książka, którą warto przeczytać, bo jest ważna i ponadczasowa, a możliwość przeżycia wspaniałej przygody jest cudownym dopełnieniem. Nie bez powodu wpisano ją na listę Białych Kruków 2011!
Polecam 5-/6


Dziękuję!

Książka dostępna TU!  


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza